Głos z Wieży Eiffla

Konstrukcje, funkcje i narzędzia  – to rewolucja w komunikacji międzyludzkiej. Za chwilę każde słowo będzie jak cząstka żelaza z Wieży Eiffla. Komunikacja się zautomatyzowała, sprofilowała, zogniskowała i zawiązała w grupy. Poddajemy ją klikalności i to klikalność decyduje o tym, czy ktoś nas usłyszy czy nie.

Ludzie od lat mówili do siebie własnym głosem, bo w taki instrument wyposażyła nas natura. Nie wiem ostatnio co odpowiadać na pytanie: jak mam się komunikować? Bo zawsze – mimo że obarczona jestem wiedzą na ten temat – najchętniej odpowiadam, że własnym głosem, pozwalając sobie coraz częściej na ironię. Poza tym głos mają często ci, którzy go mieć nie powinni i to może społeczeństwo flustrować. Wiedząc, czego dotyczy to pytanie o komunikację – ujawnia się we mnie jakaś nieposkromiona złośliwość. Ludzi tak dalece przestało obchodzić to, co chcą powiedzieć, że komunikację sprowadzają do wyboru między Twitterem, Instagramem i Facebookiem.

wieża

Nie, ja nie mówię, że te narzędzia są złe, w ogóle nie wiem czy są złe, bardziej mnie zastanawia jak wpłyną na relacje międzyludzkie za 50 bądź 100 lat, bo jakaś rewolucja w komuniakcji się dzieje na naszych oczach. I choć osobiście na Insta – nie widzę powodu, by mój komunikat był właściwy, to uparcie powtarzam, że dobór tych wszystkich wynalazków jest drugiem etapem komunikacji marki, w tym marki osobistej, bo staje się ona coraz bardziej istotnym bytem. I dobrze, bo na markach osobistych będzie wzrastać wiarygodność. A zatem najpierw ty, twój głos, twój przekaz, a potem konstrukcja. Najpierw rewolucja, potem wielka myśl i na końcu Wieża. Produkt finalny: wiarygodność. Po ludzku mówiąc: rób tak, by ludzie mogli ci ufać. I temu poświęć najwięcej uwagi. Sprawdź na ile jesteś spójny z ideą, którą głosisz, zanurz się w niej, zobacz jak reagują ludzie. Bądź wrażliwy i miej wyobraźnię, to nie są produkty dla mas.

 

 

No Comments

Post a Comment